„Jest pięknie i jestem szcześliwa, bo na nic już nie czekam.”

„Wielkie namiętności wywołują wielką radość i wielki ból, wszak nic nie trwa wiecznie. Małe radości, te dotyczące dnia codziennego, są łagodnym balsamem dla duszy, podczas gdy szalone emocje są niczym narkotyk: po chwilowym upojeniu przychodzą głód i cierpienie.”

„A na co czekasz? Odpowiedz sobie. Wypowiedz głośno swoje marzenie, to będzie pierwszy krok w jego kierunku. Nie wiedząc, dokąd mamy żeglować, nigdy tam nie dopłyniemy.”

„Doskonale zdawała sobie z tego sprawę: pragnęła być bohaterką romansu. Marzyła o miłości absolutnej. Takiej, która porywa jak burza, odbiera rozum i znieczula wszystko, co dzieje się dookoła. Pragnęła emocji, chciała zwariować, oszaleć, gryźć palce, cierpiąc, i radośnie fruwać w chmurach, patrzeć na świat w oszołomieniu i śpiewać, pijana szczęściem.”

„W miłości należy wybaczać wiele razy. Jeśli chcemy stać się godni naszych wyobrażeń, a miłość uczynić idealną, powinniśmy tę sztukę ćwiczyć do znudzenia. Jeśli umiesz wybaczyć – zrób to natychmiast. Jeśli nie umiesz – zrób to w najbliższej przyszłości. Zerwij z automatyzmem, z obrażaniem się, z czekaniem na odgadywanie Twoich myśli. Komunikuj się werbalnie, nie telepatycznie. Mów, czego oczekujesz, inaczej tego nie dostaniesz. Ale – przede wszystkim – musisz wiedzieć czego oczekujesz: czy chcesz kochać, czy być kochaną, bo to nie wszystko jedno.”

„Może dlatego, że piękna historia wymaga bohatera idealnego, stwarza istotę w jakiś sposób nieprawdziwą. Oczekiwaniom wobec bohatera czy bohaterki romansu rzadko udaje się sprostać zwykłemu śmiertelnikowi. Zresztą to są zazwyczaj reakcje przewidywalne, znane z góry i w gruncie rzeczy nudne, choć może odznaczające się jakimś staroświeckim urokiem. Żywy, prawdziwy człowiek, ze swym poplątaniem, z ciągłymi żądaniami, z oczekiwaniami wobec partnerki czy partnera, tylko do pewnego stopnia może ucieleśniać romansowy ideał. Takich ludzi nie ma, bo zakładamy, że ich poświęcenie będzie bezgraniczne, a tymczasem miłość to niekontrolowany wybuch egoizmu – każdy realizuje swoje cele, często samotnie, czasem nawet wbrew obiektowi własnych westchnień.

„Zegar ścienny leniwie wystukiwał sekundy. Teraz nawet czołgając się, pobiłby rekord na setkę.”

„Więc miłość jest tylko złudzeniem wolności? Nie czujemy kajdanek, choć przecież nikt ich z nas nie zdjął? Wmawiamy sobie, że to bransoletki, a prawdziwie wolni stajemy się dopiero wtedy, gdy miłość wygasa?”

„Nie mogła stawać w szranki z wampirem o mentalności bezcielesnego anioła.”