Tadeusz Konwicki „Rzeka podziemna, podziemne ptaki”

„Patrzył w ten mętny obraz miasta przed nim i powtarzał bezmyślnie: największymi wrogami Polaków są Polacy.”

„Dobro, piękno, szlachetność, odwaga, prawda, te wszystkie stare boginki mieszkają dziś w klinikach psychiatrycznych, odziane w doskonałe kaftany bezpieczeństwa najlepszych firm światowych.”

„Ja bym chciał, żeby nie było mnie, ciebie, ziemi i nieba, żeby nie było też Pana Boga.”

„Popatrz, ile takich dolin jest na świecie. W każdej gnieżdżą się ludzie. Ty wiesz, że ta ziemia może już tysiące razy była zniszczona, odarta z życia, z egzystencji, i tysiące razy powtarzała życia od nowa, za każdym razem inaczej, na innej zasadzie, w innej intencji.”

„Sen to niedobita świadomość.”

„- Gdzie podziałeś kożuch? – zapytała surowo.
– Kożuch, mój kożuch? – powtarzał zaskoczony. – Rosjanie zabrali. To był rosyjski kożuch. Odebrali.
– A to, co masz na sobie?
– Oni dali.
– Kto?
– Czaadajew. Moskal, święty, szedł na Zachód.
– Myślisz, że ktoś ciebie szukał? Pół kamienicy zabrali, a ciebie nie.
– Nieprawda. Wzięli tylko dyrektora.
Stała tak nie zważając na zimno. Stała boso, stopy miała sine. To było też na złość.
– Kłamiesz. Ty całe życie kłamiesz.
Westchnął ciężko już zmęczony tym krótkim spotkaniem.
– Nie chce mi się kłamać, rozumiesz? Nie mam siły, żeby kłamać.
– I co będzie dalej? – spytała ponuro. – Co mi proponujesz?
– Cóż ja ci mogę proponować. To samo aż do śmierci.
Była naprawdę piękna. A przecież ja nie tylko dla urody, pomyślał. Ożeniłem się, bo tak wypadało. Czy ja ją kochałem chociaż chwilę. Na pewno chciałem kochać. Ja i dziś chcę kochać tę straszną resztkę kobiety.
– Wiesz co, wiesz co – powiedziała zbierając koszulę na piersiach – ja się zabiję. Przyszedł dobry czas na takie zamiary. Tyle razy chciałam, tyle razy podchodziłam do pieca gazowego, do okna, apteczki z pigułami. Ale teraz jest odpowiednia chwila.
– Zaklinam cię na głowy naszych dzieci…
– Jakich dzieci, łajdaku? Ty nigdy nie chciałeś mieć dzieci. Dlatego stałam się kaleką. Patrz, jak ja wyglądam. Inne w moim wieku wychodzą jeszcze dobrze za mąż. Coś ty ze mnie zrobił, draniu.”

„Boże, po co stworzyłeś niebo i piekło zamiast niosącej błogość i ukojenie nicości.”

You may also like

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.